Trasa rowerowa: Kalisz – Odolanów – Milicz (164km)

TRASA ROWEROWA
data: 28 sierpnia 2011 r.
przebieg całkowity: 164 km
czas/wyprawa: 13 godz.
ważniejsze miejscowości: Kalisz – Ostrów Wielkopolski – Odolanów – Sośnie – Milicz – Sulmierzyce
uczestnicy: z Mikołajem

Interaktywna mapka:

Streszczenie wyprawy:
Wyjazd o godzinie 9:00 rano, w Skalmierzycach 9:30, w Ostrowie 10:00, w Miliczu tuż po 15:00, 17.10 wyjazd z Milicza, 21:55 przyjazd do Kalisza. Tak się to przedstawia godzinowo.
Pominę tu opis trasy Kalisz – Ostrów, którą chcąc nie chcąc przejeżdża się ciągle. Ciekawą miejscowością do przedstawienia jest Odolanów, po którym pojeździliśmy sobie nieco inaczej niż zwykle. Za każdym razem gdy w nim jestem odkrywam coś nowego i mam podobnie z innymi miejscowościami. Odnaleźliśmy w nim drewniany kościółek ukryty za plebanią k. ronda, mostek na rz. Baryczy, pomnik ku czci pomordowanym w obozach koncentracyjnych w latach 1939-45 i odwiedziliśmy oczywiście co najważniejsze; piękny park pełen atrakcji, w którym zrobiliśmy sobie pół godzinny postój.

Trasa do Milicza była trochę męcząca z uwagi na wiejący mocno wiatr nam prosto w twarz i chropowatą nawierzchnie jezdni zaczynającą się za Sośnie (za pałacykiem myśliwskim). Ostrzegam: nie jedźcie tą samą drogą do Milicza z Kalisza co my – możecie również jechać naszą powrotną, bo ta była o niebo lepsza. Z kolei wspomniane niebo było piękne i błękitne. To już pewnie ostatnia większa trasa w tym roku – no cóż pewnie zrobię niedługo jakieś podsumowanie.
Milicz – to miejscowość, do której planowałem zajrzeć już w zeszłym roku. W tym roku to nadrobiłem, ale jeśli chodzi o jej poznanie potrzebowałbym nie tylko 3 godzin a na pewno całego dnia, żeby pojeździć sobie przy malowniczych stawach. Dla takich leśnych widoków warto tam pojechać. Na pewno tam jeszcze kiedyś wrócę – zapewne przejazdem.

Co można o nim powiedzieć? He. Czy to moja opinia, czy nie, ale ludzie jacyś tacy „milsi” jak na „Milicz” przystało, dziewczyny bardziej wesołe i otwarte (np. w takiej jednej z Cafe przy miejskim rynku) – super. Ładny park z klasycystycznym pałacem z XVIII wieku, niedaleko niego ruiny dawnego zamku książąt, co mnie jednak zdziwiło to stojący bank na środku Głównego Rynku. Bywa, siła wyższa.

W drodze powrotnej zajrzeliśmy do Sulmierzyc i gdyby nie to, że nieco pokręciliśmy drogi to nie znaleźlibyśmy przepięknego wiatraka Jakuba z 1795 roku.

Oświetlony zachodem słońca –
ta chwila na zdjęciu będzie trwać bez końca. Heh.

Wracaliśmy z Ostrowa drogą główną już po ciemku. 164 km w nogach – nie ukrywam, bo jest co pedałować i po poprzednich moich trasach zmęczenie wyszło mi na twarzy.

Szczegółowa trasa: Kalisz – Nowe Skalmierzyce – Skalmierzyce – Fabianów – Czekanów – Ostrów Wielkopolski – Topola – Tarchały Wielkie – Odolanów – Garki – Sośnie – Moja Wola – Czesławice – Janisławice – Stara Huta – Borzynowo – Henrykowie – Młodzianów – Grabownica – Ruda Milicka – Wszewilki – Milicz – Godnowa – Średzina – Chałupy – Gądkowice – Wziąchowo Wielkie – Latkowa – Sulmierzyce – Nabyszyce – Gorzyce Wielkie – Topola – Ostrów Wielkopolski – Czekanów – Fabianów – Skalmierzyce- Nowe Skalmierzyce – Kalisz.

Galeria zdjęć:

Podziel się na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Gadu-Gadu Live
  • Blip
  • Twitter
  • Wykop
  • Gwar
  • del.icio.us
  • Poleć
  • email
  • RSS
  • Drukuj

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *